Deprecated: Function set_magic_quotes_runtime() is deprecated in /home/users/kfhs/public_html/edukacjaregionalna/wp-settings.php on line 18
Lipiec « 2009 « Edukacja regionalna

Edukacja Regionalana

2009/07/17

Wspominki uczestników ze zjazdu letniego

Zaszufladkowany do: Aktualności — sulislawa @ 13:50

WĘDRUJĄC PRZEZ BARWY I KLIMATY KASZUB

Takim hasłem najlepiej opatrzyć zakończone kolejne już szkolenie w ramach programu Edukacji Regionalnej. Szkolenie najdłuższe – bo dla obu grup uczestników trwające od 27 czerwca do 3 lipca 2009 roku, ale też najobfitsze programowo. A przy okazji warto nadmienić, że i część organizowana poza programem obfitowała w liczne atrakcje sfery poznawczo – duchowej.

Jednak najistotniejsze było wzbogacanie wiedzy i umiejętności. Pierwsza grupa rozpoczęła już w sobotę, 27 czerwca, wędrówką „przez kaszubską literaturę do kaszubskiej duszy”. Natomiast w poniedziałek 29 czerwca przybyli ci, którzy zdecydowali się zgłębiać bogactwo kaszubskiej muzyki i tańca. Żeby wszystko było jasne, to od razu trzeba wyjaśnić, że ci, którzy w sobotę zaczynali od poznawania literatury, a w poniedziałek, wtorek i środę ćwiczyli tańce i rozkoszowali się klimatami dźwiękowymi regionu, 2 i 3 lipca byli już wolni.

Najważniejsze jednak nie to, kto i jak długo w zajęciach brał udział, ale czego się nauczył i dowiedział. Jako bezustanną próbę szukania odpowiedzi na pytanie: Gdzie się podziała tamta muzyka? – można nazwać zajęcia prowadzone przez Dawida Gonciarza . W tym bloku można było poznać stan badań nad folklorem pomorskim i kaszubskim w okresie po drugiej wojnie światowej, a także tradycyjne instrumenty muzyczne używane na Pomorzu w XIX i XX wieku. A skoro tradycje, to i garść wiedzy o znamienitych wykonawcach tradycyjnej muzyki na Kaszubach, informacje o strojach ludowych (folklorystycznych), zapoznanie z kalendarzem obrzędowym, jak również z obrzędowością ogniska domowego. Ten blok zajęć stanowił nie tylko kompendium wiedzy o muzyce i obrzędach na niej opartych w regionie kaszubskim, ale wzbogacony był o muzykę z Wileńszczyzny, Ukrainy i Łemkowszczyzny. Nie bez powodu, bowiem na terenie Kaszub po 1945 roku zamieszkała dość spora populacja przesiedleńców z tamtych terenów.

Skoro była muzyka z Kaszub i obrzędy z nią związane – w tym stroje – to nie mogło zabraknąć kaszubskiego tańca. Jak bardzo jest on intensywny – przy całym szacunku dla skali waloru poznawczego – przekonali się ci z uczestników, którzy trafili „pod dyktat” instruktora Marka Czarnowskiego. Cechy kaszubskiego folkloru muzycznego i tanecznego, jak również podstawowe kroki poznawać musieli nie teoretycznie (a tak się części uczestników wydawało przed przyjazdem), ale praktycznie. Okazało się, że barwny i bogaty świat dźwięków Kaszubszczyzny wcale nie należy do najłatwiejszych do wyrażenia za pomocą układów choreograficznych. Na dodatek serwowanych przez prowadzącego w coraz trudniejszych dawkach.  Wdzięcznie brzmiące nazwy tańców ludowych, jak „Nasza nenka”, „Wołtok”, „Klepocz”, Szewiec”, „Koseder”, „Mareszka”, „Okrąc sę wkół” czy „Dzek”, potrafią z usiłujących w miarę poprawnie wykonać „kroki”, „skoki” i „obroty” tancerzy wycisnąć ostatnie poty. Szczęście, że w lodówce zawsze było pod dostatkiem napojów chłodzących. Ten blok – choć fizycznie wyczerpujący – dawał wiele satysfakcji pod koniec trzeciego dnia, kiedy z ulgą można było krzyknąć – wytrwaliśmy! Inna sprawa, że pewnie równie trudno jak tancerzom, było prowadzącemu, który musiał dokładać karkołomnych starań, by uczestnicy do końca pokonywali swoje słabości. Jednak w podsumowaniu była nagroda – niezapomniany koncert zespołu NIWA MODREGO LNU.

Ostatnie dwa dni szkolenia – 2 i 3 lipca – to prawdziwa uczta duchowa. Serwującą była pani Felicja Baska – Borzyszkowska, wspierana przez Renatę Mistarz, która oprowadzała nas po najtajniejszych zakamarkach kaszubskiej literatury. Poza słuchaniem i analizowaniem, uczestnicy mieli możliwość zabawić się w literatów, tworząc dającą się adaptować na scenę bajkę wykorzystującą obecność częstego w kaszubskiej literaturze motywu krośniąt (krasnoludków). W ten sposób poszczególne grupy stworzyły kilka interesujących opowiastek, a barwna opowieść pani Felicji (Feli) na temat motywów literackich utrwalanych w twórczości kaszubskiej, niejednego na stałe „zainfekowała” literaturą regionu.

Słowem – było cudnie. I gdy do tego wszystkiego dołączyć bogate życie towarzyskie, rekreacyjne oraz …… te nasze swojskie klimaty (o których w osobnym załączniku), to naprawdę żal było wyjeżdżać.

Uczestnik

———————————————————————————————————————————————————————————-

Zjazd letni rozpoczął się dla grupy II 29. 06. 2009 roku, część z nas (czyli grupa I) pochłaniała już dwa dni wcześniej zagadnienia literatury kaszubskiej, część dopiero się zjawiała. Wszyscy mieli uśmiechy na twarzach, zjazd był bowiem nad wyraz obiecujący: program bogaty, przed nami tydzień przygód, słońce świeciło jak szalone, czegóż chcieć więcej? Zostaliśmy podzieleni zgodnie z wcześniejszym wyborem i rozpoczęliśmy przygodę swojego życia. “Gdzie się podziała tamta muzyka?”, zajęcia z Dawidem Gonciarzem, jako uczestniczka tych właśnie zajęć, będę opisywała je szczegółowo. W tle pojawią się dźwięki akordeonu oraz przytupy ciężko pracującej grupy zagłębiającej praktyczną stronę tańców pomorskich pod czujnym okiem Marka Czarnowskiego.

Dawid Gonciarz, wielki człowiek, wielki i wszechstronny umysł. Ogromna wiedza etnologiczna, świetne prowadzenie wykładu. Wszystko, co powiedział, było ciekawe. Pozwalał wchodzić w słowo, gdyż grupa nasza wyjątkowo była obeznana w tematach takich jak: obrzędowość czy przenikanie się tradycji muzycznych.

Swoistego rozmachu zajęcia nabrały, gdy prowadzący jął urozmaicać wykład fragmentami różnych stylów czy audycji muzycznych. Tu wywiązała się żywa dyskusja panelowa, wszyscy bardzo się ożywili ( w tym samym czasie inna grupa kontunuowała swe mozolne ćwiczenia taneczne, jednakowoż z uśmiechem na twarzy), jednak najlepsze miało dopiero nadejść. Kolejnego dnia zajęć Dawid Gonciarz pojawił się w asyście swojego zespołu i to rzuciło nas omalże na kolana. Odkryliśmy w sobie talenty muzyczne śpiewając pieśni kaszubskie, słowińskie, tworząc chór, kanon, tańcząc, przytupując, wydając z siebie rytualne okrzyki. W prezencie mogliśmy obejrzeć po południu koncert zespołu Niwa Modrego Lnu. Wspaniałe muzykowanie, świetne partie wokalne, skrzypcowe, dawno się tak nie bawiliśmy na koncercie. Mnóstwo emocji. Wieczorny odpoczynek nad morzem. Poranne pływanie w jeziorze. Pyszne jedzenie. Przyjazna atmosfera. Pilni studenci. Wspaniali ludzie. Czegóż chcieć więcej?

Joanna Magnor- Kozłowska

Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego
Footer
Człowiek – najlepsza inwestycja